Co robić gdy reklama nie działa?

Jak wiadomo, reklama jest dźwignią handlu. To stwierdzenie dość ogólne, ale absolutnie prawdziwe. Zaś sama ta „dźwignia” ma kilka innych dźwigni, dzięki którym może spełniać swoją funkcję, a których brak totalnie uniemożliwia jej działanie.

Często jest tak, że firmy inwestują w reklamy spore pieniądze lecz te nie przynoszą odpowiednich efektów. Oczywiście nikt od razu nie stworzy idealnego przekazu oraz idealnej reklamy, ale jeżeli po kwartale nie widać rezultatów, a reklama pochłania coraz to nowe, większe koszty, wówczas powinna zapalić się ostrzegawcza lampka.W swojej pracy często spotykamy się z firmami, których reklamy nie przynoszą odpowiednich rezultatów. Wówczas prawie zawsze zaczynamy od sprawdzenia „dźwigienek”, wśród których są m.in.:

Grupa docelowa. Emeryci 65+ raczej nie będą zainteresowani najnowszym smartfonem z 3 GB RAM pamięci i aparatem fotograficznym 20Mpix. Bardziej będzie ich interesował prosty w obsłudze telefon z dużymi klawiszami oraz trwałą baterią. Tak samo jak single w przedziale wiekowym 30-40 lat raczej nie pójdą do rodzinnego parku rozrywki. Sytuacja jest analogiczna w przypadku ofert B2B. Zawsze sprawdzić na jakie potrzeby jakiej grupy nasz produkt/usługa odpowiada.

W przypadku niektórych grup i produktów wybór jest oczywisty jak kierowanie przekazu reklamowego nowego dezodorantu do aktywnych mężczyzny w wieku 20-50 lat. Ale dobre jest wrogiem lepszego, dlatego każda firma bez względu na swoja wielkość i branżę powinna poznawać preferencje swych obecnych oraz potencjalnych Klientów. Wówczas można odkryć nowe grupy docelowe. Wśród narzędzi do tego typu działań są m.in. profesjonalne badania konsumenckie, ankiety, konkursy z ankietami itp.

Dobór mediów. Trudno bowiem reklamować wcześniej wspomniany telefon dla seniora na Instagramie, którego użytkownicy mają średnio 20-kilka lat. Nawet jeżeli dobry 22-letni wnuczek kupi swojej 78-letniej babci ów telefon, to będzie to przypadek bardzo odosobniony. W segmencie B2B dobór mediów reklamy specjalistycznych produktów IT będzie wyglądała całkiem inaczej niż ortopedycznych foteli biurowych. W przypadku tych pierwszych należy położyć nacisk na pozycjonowanie strony www połączone z kampaniami AdWords. W przypadku drugiej można śmielej działać na większą skalę w mediach społecznościowych, pokazując wpływ ortopedycznych foteli na efektywność i zdrowie pracowników.

Narracja. Ja z pewnością wiesz z jednego z moich poprzednich wpisów, ludzi nie obchodzi co masz im do zaoferowania. Ludzi obchodzi cel i dlaczego to robisz oraz jak Twoja misja może wpłynąć na ich życie. Stworzenie odpowiedniej narracji decyduje o tym czy produkt/usługa się przyjmie czy też nie. Wpis przeczytasz tutaj.

Budżety oraz zasięgi. To już wyższa szkoła marketingu bezpośrednio związana z Internetem oraz mediami społecznościowymi. Dobór budżetu, dotarcie do optymalnych grup docelowych, odpowiednie „żonglowanie” wydatkami – to wszystko wymaga czasu oraz cierpliwości. Przez ostatnie 3-4 lata coraz mocniej zaznacza swoją pozycje Growth Hacking, czyli „wyciskanie” maksymalnych zasięgów jak najniższym kosztem. I to jest przyszłość reklamy. Growth Hacking za kilka lat przejmie większość rynku reklamowego. Już teraz polecam Ci książkę Ryana Holiday’a „Growth hacker marketing”.

Opisanej powyżej „dźwignie” reklamy to elementy niezbędne do jej jak najlepszego wykorzystania. Sporo o tym wiemy, gdyż często optymalizujemy przekaz naszych Klientów. Jeżeli zainteresowałem Cię tym tekstem i chcesz dowiedzieć się więcej co możemy zrobić dla Twojej firmy, napisz do Joanny – joanna@pracowniasynergii.pl by porozmawiać o wszystkich możliwościach.
IMG_3765Mateusz Paweł Matlak

Brand Manager

mateusz@pracownia-synergii.pl

 

Zapisz się do naszego newslettera by otrzymać specjalny wpis poświęcony zasadom skutecznej sprzedaży w Internecie. Jest to poradnik „nieoczywisty”, również dla tych, którzy wcale nie prowadzą sklepów internetowych.