Seks, wakacje i copywriting, czyli jak uwieść piórem

CC BY-SA 2.0
CC BY-SA 2.0

„Ściemniało się. Samotna dziewczyna stała na brzegu morza. Nie zauważyła napastnika, bo wpatrywała się w zachodzące słońce. Delikatna bryza wiejąca z zachodu targała jej długie jasne włosy. Skrzek mew przypominał bawiące się dzieci. Podszedł do niej cicho, niczym skradający się kot do bezbronnej ofiary. Nagle poczuła jego ręce. Potem już tylko…”

Nie będziemy kończyć historyjki, bo to nie jest miejsce na powieści grozy, ale jedno jest pewne niektórym pisanie tekstów przychodzi bezboleśnie, inni muszą każde dwie linijki rodzić w bólach. Zostaje pytanie, czy chcemy dobrowolnie cierpieć?

Uwieść w trzech krokach


Krok 1 – trochę seksu

Kluczem do pisania dobrych tekstów jest odpowiednio rozegrana gra wstępna. Musimy rozczarować wszystkich, którzy wyobrazili już sobie… za wiele.

W copywritingu jest to po prostu sposób na zakucie czytelnika w kajdanki i nie puszczenie go, aż do końca… tekstu, oczywiście. Można tego dokonać używając różnych chwytów pisarskich. Jednym z bardziej skutecznych jest zaintrygowanie i sprowokowanie np.: „Kiedy skończyłem jedenaście lat, rozbiłem swoją świnkę i poszedłem na dziwki” („Pan Ibrahim i kwiaty Koranu” Eric-E. Schmitt ).

Inną metodą jest porwanie czytelnika i wywiezienie go, gdzieś daleko w ciemnym bagażniku. Tutaj proponujemy walnąć po oczach akcją i dobić krótkimi zadaniami np.: „Dostał się pod koła, pokatulkało go i kaput” („Siekierezada” E. Stachura).

A to jedynie wstęp. Wszystkich żądających większych emocji i wiedzy na TE TEMATY odsyłamy do wpisu z bloga Macieja Gnyszki pt. Wszystko o grze wstępnej, o co bałeś się zapytać.


Krok 2 – Najważniejsze zdrowie…

„… – tak całe życie powtarzała moja babcia, dopóki nie umarła. Śmierć zabrała życie, ale nie zdrowie, bo zdrowia babcia i tak nigdy nie miała…”

Ty je masz. Ciesz się nim. Nie marnuj czasu, ani nie denerwuj się i nie wyrywaj sobie włosów z głowy przy każdym tekście do którego brak Ci weny. Po prostu szkoda zdrowia, lepiej zleć to zadanie profesjonalistom.”

Wymyślając wzruszającą historię o swojej babci, pamiętaj by tekst nie był zbyt długi, a przez to monotonny. Czasem lepiej napisać za mało niż za dużo. Opisy już nawet na pół strony odpychają i nudzą wybrednego i prawie już nic nie czytającego odbiorcę. Dlatego przede wszystkim tekst powinien być: krótki, autentyczny i unikalny oraz niosący jakieś przesłanie.


Krok 3 – Macie na to 24 h

BACZNOŚĆ! Czasem w naszej firmie jest jak w wojsku. Nie tylko dlatego, że proporcje są 4:1, czyli jest czterech facetów i jedna kobieta. Ale ze względu na dbałość o terminowość. Doskonale rozumiemy, że nasi klienci potrzebują tekstu na już. Dlatego pracujemy szybko, a czasem jeszcze szybciej niż szybko 🙂
Parę dni temu, dostaliśmy prośbę o usługę copywritingową. Prośba wyglądała w skrócie tak:
potrzeba: Poprawienie tekstu i uczynienie go atrakcyjnym.
usługa pilna: Macie na to 24 h.
rezultat: … a zresztą zobaczcie sami…


Do wygrania wakacje!

Dobry copywriter to skarb. Tak naprawdę stawka jest stokroć razy większa niż darmowe wakacje. Teksty są wszędzie. Przecież nie piszemy ich tylko do gazety, czy newslettera, ale umieszczamy na stronach internetowych i profilach w social mediach. Słowa zapewniają nam istnienie. To podstawa, by przyciągnąć klienta. To podstawa by się wybić. By zaistnieć.