Janusz marketingu radzi: polub i udostępnij post, a wygrasz nagrodę

Na portalach społecznościowych, a w 99% na Facebooku cały czas modne są konkursy na zasadzie: „Chcesz coś wygrać? Super, wystarczy, że tylko polubisz i udostępnisz post”. Żeby było jasne: nie oceniam ludzi biorących udział w takich konkursach. To nic złego, że ktoś chce dać szansę losowi. Mam uwagi do osób tworzących taki przekaz, bo problemy, w które mogą się „wpakować” są bardzo poważne.

To, iż fanpage na Facebooku ma – na przykład – 10 000 fanów, nie znaczy, że każdy post trafia właśnie do takiej liczby osób. W zależności od momentu publikacji, „lajków”, komentarzy i udostępnień, zasięg waha się średnio od 5% do 120% liczby fanów. Przy czym zauważmy, że każdy „lajk”, udostępnienie lub komentarz oznaczają, że post został zobaczony również przez znajomych naszego fana. Bardzo popularny post z dużą liczbą interakcji dotrze do 12 000 osób. Natomiast post wrzucony w niedzielę do południa nie zostanie zobaczony przez więcej niż 500 osób. Trzeba zaznaczyć, że średnio posty mają zasięg 30-40%. Żeby zwiększyć ów zasięg, trzeba po prostu zainwestować w reklamę. Ile? To zależy od celu. 50 – 120 złotych tygodniowo w przypadku postu firmy mającej 10 000 fanów to kwota optymalna w zależności od grupy docelowej i żądanego efektu (trzeba zaznaczyć, że to przykład szacunkowy i z założeniem, że reklama jest tworzona w oparciu o statystki oraz przez znającą się na tym osobę).

Konkursy to świetne sposoby nie tylko dotarcia do nowych osób, ale i również interakcji z nimi, zachęcenia ich do działania. Niestety na Facebooku dominują te organizowane na zasadzie „polub i udostępnij”. Administratorom tych fanpages zależy na tym, by posty za darmo dotarły do jak największej liczby osób. Cel sam w sobie dobry i sensowny. Jednak są 3 poważne powody i dwa „mega ważne” dla których nie powinno się tak robić. Zacznijmy od poważnych:

*     *     *     *     *

Po pierwsze: kto nie chciałby wygrać niezniszczalnego zegarka szwajcarskiej firmy za 2000 złotych? Kto nie chciałby wygrać 4-dniowej wycieczki na Maderę? Albo kto nie chciałby wygrać trwałego kubka termicznego lub plecaka sportowego? Chyba większość z nas przytuliłaby takie prezenty. Ale uczestnicząc w takich konkursach na zasadzie „polub i udostępnij” spamują główną tablicę swoich znajomych, którzy nie do końca muszą być zainteresowani konkursem. Spamowanie jest nie tylko nieeleganckie, ale i wzbudza niechęć innych użytkowników. Podobnych treści jest po prostu mnóstwo, a niektóre z nich są dość niebezpieczne, gdyż prowadzą do podejrzanych stron.

Po drugie: konkurs to forma promocji. Nie bójmy się zainwestować w jego promocję. Nie chodzi o duże sumy, ale o sam fakt, że firmy dbające o wizerunek skąpią kilkudziesięciu złotych na promocję. Żenua? Nie do końca, ale niekorzystne wizerunkowo skąpstwo.

Po trzecie: konkurs to nie tylko szansa na zdobycie kilkuset fanów, którzy później i tak w większości „odlajkują” fanpage. Konkurs powinien być twórczy. Jeżeli mamy do zaoferowania nagrodę wartą więcej niż 400 złotych, warto zachęcić fanów, by po prostu się postarali. Rozleniwianie ich niskim poziomem interakcji jest niekorzystne. Często to właśnie fani podrzucają ciekawe pomysły, rozwijają idee. Najciekawsze zdjęcie z wakacji, propozycja reklamy, zdjęcie z weekendu, krótki opis najciekawszej przygody z drogi do pracy… to tylko kilka pomysłów. Nie bójmy się angażować twórczo fanów również z pożytkiem dla naszej firmy.

Teraz pora na pierwszy „mega ważny” powód: Otóż regulamin Facebooka zabrania zmuszania uczestników konkursu do lajkowania profilu organizatora, ani wykorzystywać profili osobistych (udostępnianie). Możemy co najwyżej zachęcać, ale w żaden sposób warunkować udziału w konkursie. Czym ryzykujemy łamiąc regulamin portalu? Przede wszystkim blokadą fanpage. W przypadku firm, których komunikacja w duży stopniu opiera się o Facebooka lub ich profile zgromadziły sporo fanów, i które sporo inwestowały w zasięgi, może być to poważny cios.

Drugi „mega ważny powód”: Każdy konkurs powinien opierać się o publikowany regulamin. W regulaminie należy jasno zaznaczyć warunki udziału w konkursie, jego zasady, sposób wyłaniania zwycięzców, a także nagrody. Ponadto regulamin musi zawierać informację, że promocja nie jest w żaden sposób sponsorowana oraz popierana przez serwis Facebook. Możemy mieć poważne problemy natury prawnej w przypadku braku regulaminu. A jeszcze będziemy mieli bardziej przechlapane jeżeli wyłanianie nagród odbędzie się metodą losowania, nie zgłaszając konkursu do Izby Celnej i nie wypełniając również odpowiednich dokumentów. Wówczas możemy zostać oskarżeni  o bycie organizatorem nielegalnych gier hazardowych. Dura lex, sed lex.

*     *     *     *     *

Mam nadzieję, że skutecznie zniechęciłem Cię do tej właśnie takiej formy promocji. W mediach społecznościowych łatwo jak nigdzie indziej zepsuć sobie budowaną do lat markę nawet jednym nieprzemyślanym do końca krokiem. Równie łatwo mieć z tego powodu poważne problemy natury prawnej.

Jeżeli chcesz organizować konkursy facebookowe, korzystaj z konsultacji specjalistów social media, korzystaj z odpowiednich aplikacji (tak, takie istnieją) do tworzenia konkursów, a przede wszystkim nie idź na łatwiznę.

IMG_3765Mateusz Paweł Matlak

Brand Manager

mateusz@pracownia-synergii.pl

 

Zapisz się do naszego newslettera by otrzymać specjalny wpis poświęcony zasadom skutecznej sprzedaży w Internecie. Jest to poradnik „nieoczywisty”, również dla tych, którzy wcale nie prowadzą sklepów internetowych.