Reklama na czasie, czyli Real-Time Marketing w praktyce

Trudno było przeoczyć tego lata twarz Roberta Lewandowskiego, spozierającego na nas z billboardów w całej Polsce. Znany piłkarz podpisał się swoim nazwiskiem pod kampaniami kilku różnych firm, korzystających z faktu, że media przez cały czerwiec będą trąbiły o Mistrzostwach Europy w piłce nożnej.

Ale „Lewy” nie był jedynym sportowcem, którego wizerunek został wykorzystany w reklamie. Różnych zawodów i turniejów było w tym roku tak dużo, że marketingowym grzechem byłoby z tego nie skorzystać.

Piłka jest okrągła…

Londyńska agencja PR Harvard przygotowała subiektywne zestawienie najbardziej trafionych akcji marketingowych tego lata, związanych z Euro, Wimbledonem i Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro. Warto przytoczyć kilka przykładów z tej listy, pokazujących, jak skutecznie wykorzystać bieżące wydarzenia dla korzyści firmy.

Na pierwszy ogień poszła (brytyjska zresztą) sieć sklepów spożywczych Iceland, której przedstawiciele na Twitterze z sukcesem wykorzystali zwycięstwo reprezentacji Islandii nad Anglikami. Wpisy sieci zdobyły niesamowitą popularność, a liczba polubień i udostępnień na błękitnym portalu wzrosła w niektórych przypadkach nawet tysiąckrotnie w stosunku do standardowych postów. Screeny z profilu Iceland Foods rozeszły się wirusowo po internecie, dając marce ogromną widoczność w mediach.

Szybką reakcją wykazał się również Licor Beirão, portugalski producent alkoholi. Kiedy w trakcie meczu Portugalia-Anglia reprezentant tej drugiej, Harry Kane, został niefortunnie kopnięty w głowę przez Brunona Alvesa, w tle kamery wychwyciły reklamę likieru. Portugalska firma wykorzystała okazję i wysłała Anglikowi butelkę trunku i kartkę z przeprosinami, aby miał szansę posmakować innej Portugalii. Zobacz sam, jak zrealizowali ten pomysł:

Nie tylko internet

Trochę inaczej wykorzystał sportową manię Reebok. Producent sportowego obuwia, kontynuując swoje działania pod hasłem #thegymiseverywhere („siłownia jest wszędzie”) zamienił amerykańskie przystanki autobusowe w minisiłownie, dodając do nich schodki czy metalowe rurki oraz oczywiście plakat firmy.

Sportowy gigant umieścił zdjęcia z tych miejsc w swoich mediach społecznościowych, równocześnie zachęcając Amerykanów, by ci zrobili tak samo. Na reakcję nie trzeba było długo czekać – mieszkańcy miast chętnie bawili się na przystankach w oczekiwaniu na autobus, fotografując i filmując swoje wyczyny.

Newsy w służbie marketingu

Powyższe przykłady pokazują, jak ważne jest być na bieżąco i błyskawicznie reagować na sytuację w mediach. Jako kontrę dla tych błyskotliwych reklam, dodamy tylko, że PKP Intercity potrzebowało kilku miesięcy od ogłoszenia rewelacji na temat tzw. złotego pociągu z Wałbrzycha do wypuszczenia w przestrzeń publiczną reklam swojej promocji pod tą samą nazwą. Wiadomo – opóźnienia na kolei to coś, do czego wszyscy przywykliśmy.

Planując kampanię marketingową czy brandingową, zwracaj baczną uwagę na to, co dzieje się dookoła Ciebie. Umiejętne wykorzystanie aktualnych wydarzeń nie tylko pozwoli Ci zaoszczędzić mnóstwo wysiłku dzięki mechanizmowi viralu, ale także pokaże Twoją firmę jako grupę inteligentnych, szybko reagujących ludzi z poczuciem humoru. A inwestycja w wizerunek zwraca się zawsze.

Foto: Photography DK via Foter.com / CC BY